Nie ma żadnego zakończenia.

Ile kosztuje miłość? Czy jest droga? Wystarczy jeśli dam Ci na wieczność mój uśmiech? Jeśli będę patrzeć tylko na Ciebie? Dla Ciebie nauczę się gotować, będę o Tobie śnić, wycierać Twoją zmęczoną twarz, myśleć o Tobie kiedy piję herbatę.... Czy to wystarczy? A może wolisz żebym chodziła ubrana w Twoje ulubione kolory, tańczyła do Twoich ulubionych piosenek, złapała w sieć złotą rybkę i ukradła milion gwiazd? A może chcesz bym poszła za Tobą na koniec świata? Pójdę... A może chcesz bym Cię kochała? Będę... Czy tyle wystarczy by zapłacić za miłość? Są takie chwile, kiedy zaczyna liczyć się to co do tej pory było tak nieistotne... Są takie chwile, kiedy zaczyna się wierzyć w coś, co do tej pory wydawało się tak nie osiągalne... I nierealne staje się realne... I kocham te chwile, jak kocham każdą ze spadających gwiazd, i każdą z iskierek płynących z tych pięknych zielonych oczu...
I ten uśmiech i słowa, które powodują łzy szczęścia... I nienawidzę pożegnań... Ale wiem że są one po to, aby znów się tak wspaniale witać... Wiecie, co jest naprawdę kiczowate? Szczęśliwe zakończenia. Takie, jak wtedy kiedy oglądam film, i jakaś odważna, zdeterminowana dziewczyna w końcu uwodzi głównego bohatera. I tak od dwóch godzin wiedziałam, że go zdobędzie. Po prostu mam ochotę wydrapać jej oczy. Prawdziwe życie jest potwornie zakręcone skomplikowane i zupełnie inne...

Design downloaded from free website templates.