Moje wady
Mam wiele wad, tak wiem o tym... Jestem blondynką, kiepsko gotuje, jestem zbyt ufna (czasem aż naiwna), uparta, czasem "nadsłodka", za bardzo przywiązuje się do osób, rzeczy, miejsc, często płacze, lubię marzyć, zbyt mocno się zakochuje, lubię stawiać na swoim... nie jestem ideałem choć bardzo bym chciała, nie jestem taka jaka być powinnam i ani trochę nie przypominam Twojej wymarzonej księżniczki i być prawdopodobnie nigdy nią nie będę, ale chciała bym tylko żebyś mnie lubił, taką jaką jestem choć wiem że nie zawsze się da... Nie zrobię wiele by Ci to ułatwić ale nauczę się gotować, przestanę słodzić aby pozbyć się nadmiernej słodyczy, nie będę się rządzić, po prostu będę zawsze Cię "lubić"...:) Czy jestem wariatką? Tak jestem... Jeżeli bycie wariatką oznacza że lubię czytać książki, chodzić do parku, na spacer, bujać się na huśtawce, oglądać nocą gwiazdy na niebie, podziwiać blask księżyca, to tak, jestem wariatką... Jeżeli bycie wariatką oznacza to, że pragnę spełniać swoje marzenia, dążyć do celu i robić to co kocham, to tak, jestem wariatką... Czasem robie różne dziwne rzeczy, utwierdzające mnie w przekonaniu że jestem wariatką, lubię tańczyć, kocham się uśmiechać i być szczęśliwą... Ale chyba dorosłam... I skończę z byciem "wariatką" Pora na bycie normalną. Zwykłą dziewczyną w szarym nudnym świecie... Wiesz, lubię jak na mnie patrzy... Ma takie mądre oczy... Lubię jak jest zazdrosny, nawet o mojego pluszowego misia... Lubię jak jest obok, jak mnie denerwuje, jak się ze mną drażni, jak się śmieje ze mną a nawet ze mnie... Lubię iść obok Niego, czuć, że przecież to ja jestem tą, która jest przy Jego boku... Lubię jak trzyma mnie za rękę, czuje się przy nim taka bezpieczna... Zapytasz, czy jestem szczęśliwa? W odpowiedzi usiądę na huśtawce, w białej sukience, pozwolę by promienie słońca ogrzewały moją twarz, delikatnie się uśmiechnę i pozwolę sobie płynąć do nieba... A potem delikatnym szeptem odpowiem Ci, że tak i ucieknę boso po zielonej trawie do Niego... Wezmę Go za rękę i porwę ze sobą na huśtawkę, aby też mógł dotknąć nieba...